Zbyt pochopnie oceniłam nas

zbyt naiwnie chciałam myśleć
chaos życia zmienić w ład
czemu wzrok twój zimny jest jak stal
czemu wolisz odejść niż zrozumieć mnie
raz szansę dać

Miało tak być nam przyjemnie
grać tak beznamiętnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty
miało tak być nam przyjemnie
żyć tak bezboleśnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty

Znów twój obraz przed oczami mam
przypomina otchłań
ciężko będzie odbić się od dna
stępić zmysły muszę, żeby trwać
zbyt pochopnie chciałam brać
więcej niż się unieść da

Miało tak być nam przyjemnie
grać tak beznamiętnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty
miało tak być nam przyjemnie
żyć tak bezboleśnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty



Poznałam dobrze
Jakie masz myślenie
Poznałam dobrze
Jak byś chciał, chciał
Poznałam dobrze - nawet o tym jeszcze nie wiesz
Tak dobrze nie znasz siebie sam, tak jest

Poznałam dobrze twoje przewinienie
Odczułam jego gorzki smak, smak
Za chwilę zemsty zniszczę nawet samą siebie
By widzieć w twoich oczach strach
Tak, chcę wierzyć dziś

Zaboli każde moje przewinienie
Zaboli każdy drobny żart, tak jest
Zaboli bardziej kiedy wreszcie poznasz siebie
Że nic nie jesteś wart

To dlatego, że zdradziłeś siebie
Ta nienawiść rządzi mną, mną
A twoja żałość nie opuści nigdy ciebie,
Że twoja krew jest moją krwią

Zaboli każde moje przewinienie
Zaboli każdy drobny żart, tak jest
Zaboli bardziej kiedy wreszcie poznasz siebie
Że nic nie jesteś wart