Muszę to przyznać
odpychasz mnie
jak odległe krańce świata
tak różnimy się
żadnych przyrzeczeń więcej
i żadnych kłamstw
co było wspólne dawniej
dzisiaj dzieli nas
jak długo chcesz modlić się
by między nami stał się cud
masochizm trwa
serca dwa biją jakby sztucznie już
jak długo chcesz wmawiać mi
daty naszych lepszych chwil
co zrobisz gdy
gdy zechcę przerwać potok tych zbędnych słów
mówiąc dość
to co przyrzekasz nie spełnia się
zawiłych słów meandry tylko zwodzą mnie
w tym piekle trwamy dalej
licząc, że czas rozmyje twe obawy
że nie ma dla nas szans
jak długo chcesz modlić się
by między nami stał się cud
masochizm trwa
serca dwa biją jakby sztucznie już
jak długo chcesz wmawiać mi
daty naszych lepszych chwil
co zrobisz gdy
gdy zechcę przerwać potok tych zbędnych słów
mówiąc dość
Gorzkie chwile upadków dobrze znasz
Głodny moich dotyków, czułeś zdrady smak
Biegłam zawsze na oślep, raniąc Cię
Szepcząc kłamstwa o sobie pogubiłam sens
Ref.:
Nie wiem co podpowiada mi drogę złą
Nie wiem kto może pomóc mi zmienić to
Gdzie zgubiłam ten spokój, który masz?
Kto mi oczy przesłonił, ukrył prawdy twarz?
Wszystko to o co proszę mogłam mieć
Myślę czasem o Tobie, co straciłam - wiem
Ref.
Chcę Tobie przysięgać i spraw obrócić bieg
A może dziś warto jest zacząć jeszcze raz
Ty i ja...
Ref. (2x)